Menu2

Państwo nas wykończy

Państwo nas wykończy.

Oto wstrząsający list, który przyszedł do naszej redakcji.

To nie będzie kolejna opowieść o niezapłaconym ZUSie czy wątpliwej działalności gospodarczej.

To przykład tego jak w 5 krokach nasz kochany kraj,

niczym pasożyt, żzera młodych przedsiębiorców próbujących realizować swoje marzenia.

 

Podaj dalej: [addtoany]

Październik 2012.


Państwo nas wykończy

Październik roku pańskiego 2012 – tę datę zapamiętamy do końca życia, ale od początku.

Oto my:

Oboje jeszcze dość młodzi (niewiele po 40.), rzuciliśmy pracę w korpo, poskładaliśmy kasę ze skarbonki, wzięliśmy kredyt. Typowe lemingi, ale lemingi goniące swojego króliczka, które w końcu postawiły na swoim: otwieramy nasz mały pensjonat. Marzyliśmy o nim od lat.

Urokliwe miejsce na zachodnim wybrzeżu: po prawej Bałtyk, po lewej malownicza zatoka. Osiem pokojów czekających na przyszłych gości, w każdym telewizor, łazienka. Nic tylko przyjeżdżać. Ze wszystkim byliśmy gotowi tuż przed sezonem. Pamiętam jak dziś, jak ustawialiśmy ostatnią serwetkę w pokoju a później wybieraliśmy szablon naszej strony internetowej.

O kłopotach jakie mieliśmy podczas budowy nie chcemy wspominać. To osobna historia i pomysł na dobry thriller polityczny o lokalnych układach.

Każdy ostrzegał, że będzie to urzędnicza droga krzyżowa i była. Nic, dopięliśmy swego, zamknięte. Zaczynamy nowy rozdział. Jesteśmy gotowi. Goście! Przybywajcie.

 

Kontrola 1: Urząd Skarbowy.


Kontrola Urząd Skarbowy

Specyfika polskich miejscowości nadmorskich jest taka: sezon trwa z przerwami od maja do średnio licząc 20 sierpnia. Później pustki. Zrobiliśmy tak jak większość znajomych i po sezonie zawiesiliśmy działalność gospodarczą.

Jako pierwszy zgłosił się do nas Urząd Skarbowy. Wezwanie pierwsze, celem złożenia wyjaśnień – za biurkiem siedzi dumny Pan urzędnik:

Państwo prowadzą okresową działalność gospodarczą i zawieszają ją poza sezonem, tak?

Tak.

A co to jest (Pan jak w dobrych filmach kryminalnych wyciąga z teczki wydruk naszej strony na facebooku).

Widzicie? Tu, tu, tu, na facebooku na fanpage’u jest zaznaczone: zawsze otwarte.

Osłupieliśmy.

Nie wiedzieliśmy, że aparat wywiadowczy Urzędu Skarbowego działa tak sprawnie, że sprawdza firmy na podstawie profili facebookowych.

Fakt, złe okienko zaznaczyliśmy.

Czyn zagrożony, kara proponowana: 5000zł. Po kilku wizytach i składaniu wyjaśnień US odstąpił od wymierzenia kary.

 

 

Kontrola 2: jaka to melodia.


Zaiks SPAV

Pierwszy był ZAIKS i wszystko odbyło się w białych rękawiczkach: zadzwoniła starsza Pani, zaczęła wypytywać czy pokoje są wyposażone w odbiorniki TV.

Tak, są. Odpowiedzieliśmy zgodnie z prawdą.

No to starsza Pani przestała być miła i zamieniła się w prawniczy automat. Było coś o wyrokach Komisji Europejskiej, czerpaniu zysków, nielegalnym fryzjerze i żeby broń Boże nie iść jego śladem. Konkluzja jedna:

czerpiecie Państwo korzyść z posiadania TV odbiorników.

Proponuję haracz opłatę roczną w wysokości 4320 złotych.

Dura Lex, sed lex. Zapłaciliśmy. Za tydzień odebraliśmy taki sam telefon od Pani Kornelii ze STOART (Związek Artystów Wykonawców) i niedługo po nim ZPAV (Związek Producentów Audio Video). Na telefon od SAWP (Stowarzyszenie Artystów Wykonawców Utworów Muzycznych i Słowno-Muzycznych) już nie czekaliśmy: oddaliśmy sprawę do kancelarii prawnej. Pani Prawnik się uśmiechnęła: dobrze, że przyszliście. W Polsce podobno działa 14 stowarzyszeń, które mogą niezależnie rościć sobie prawo do pobierania opłat z tytułu posiadanego odbiornik TV.

 

 

Kontrola 3: Straż biznesowo – miejska.

Przed naszym pensjonatem parkowały samochody. Jednak w 2015 roku gmina (idąc zresztą śladem innych gmin) postanowiła zrobić dwie cudowne rzeczy dla turystów:

  1. wprowadzić strefę płatnego parkowania
  2. objąć całą miejscowość strefą zamieszkania

W ślad za tym oczywiście nie poszły inwestycje i tak nasza ulica została wyposażona w miejsce parkingowych 0 (słownie zero).

Jednak nie przeszkodziło to Straży Biznesowo – Miejskiej we wlepianiu mandatów naszym gościom za postój poza wyznaczonym miejscami do parkowania.

Na szybko wynajęliśmy plac pod miejsca parkingowe. Koszt: 1000zł miesięcznie.

Nóż nam się w kieszeni otwiera jak na lokalnym forum turyści wypisują: ostatni raz pojechałem do tej złodziejskiej gminy, człowiek jedzie tysiąc kilometrów wypocząć i dostaje mandat.

Wulgaryzmy z dobrego serca pominęliśmy.

 

 

Kontrola 4: zbieranie opłat miejscowych.


Smog w Zakopanem

2zł za dzień pobytu w zimowej stolicy smogu (zdjęcie: Jan Danek, 24tp.pl)

To, że gminy, (nawet tak zanieczyszczone jak Zakopane),  zbierają opłaty klimatyczne wiadomo wszystkim.

To, że na inkasentów opłat wyznaczają właścicieli hoteli uznaliśmy za przejaw czystego skurwysyństwa w stylu:

hej, kochani wyborcy, wprowadzamy nowy podatek pod hasłem „opłata miejscowa”, ale to kochani go pozbierajcie i przynieście do nas w zębach, tj. zróbcie przelew na konto.

Przelewu nie zrobiliśmy, czekamy na kontrolę. I ktoś może mówić: to Wasz obowiązek, jesteście #januszami. No to oddajmy głos osobie, które zarządza nie gminą liczącą kilka tysięcy osób a prawie dwumilionowym miastem:

A jeśli ktoś łamie przepisy? Gdy gospodarz w Rzymie nie uiści taksy klimatycznej za swych gości, jest traktowany niemal jak przestępca.

Jeśli ktoś wynajmuje mieszkanie komunalne jest surowo karany. Ale w większości przypadków wychodzimy z założenia, że ludzie po prostu nie znali przepisów i nie należy ich karać. Zazwyczaj brak znajomości prawa nie zwalnia z jego przestrzegania… Ale najważniejszy jest interes ludzi. A ja wątpię czy bardzo restrykcyjna polityka w przypadku stosunkowo błahych wykroczeń – takich jak nieuregulowanie miejskich taks klimatycznych czy niewypełnienie formularzy meldunkowych – jest w interesie mieszkańców Wiednia.

//wywiad udzielony dla Newsweek Polska

No właśnie interes mieszkańców:

interes mieszkańców jest taki, że gmina zbudowała za kilka milionów złotych świetlice z pokojami do wynajęcia (stając się naszą konkurencją), przystań jachtową (świeci pustkami) a wciąż nie możemy doczekać się trasy rowerowej. Teraz pytanie za 100 punktów: co jest w interesie mieszkańców, z których dobre 80% trudni się działalnością turystyczną? Jakie atrakcje gmina zaproponowała dla przyjeżdżających osób?

Nie widzieliśmy nikogo ciągnącego przyczepę do naszej gminy z jachtem (i tak nie byłoby zysków z takiej osoby, bo śpi na jachcie).

Za to coraz częściej nasi goście z rowerami pytają o najbliższego dentystę bo na dziurawej drodze kruszą sobie zęby.

I to nie tylko problem naszej gminy.

 

Kontrola 5: Sanepid.


I znowu był telefon.

– Dzień dobry.
– Dzień dobry.
– Chcielibyśmy do Państwa przyjechać, ale koniecznie ze śniadaniem. Niestety nie oferujemy śniadań.
– Oj, to szkoda. A nam tak bardzo zależy. A czy dla nie zrobiliby państwo wyjątku?
– Niestety, nie możemy sobie pozwolić, ale mamy wspólną kuchnię dla gości.
– Kuchnię?
– Tak, kuchnię.
– Ok, to my się jeszcze zastanowimy.

Nie zastanawiali się długo, szybko przyszło pismo o zapowiadanej kontroli. Nie stwierdzili uchybień, ale czuliśmy się jak na tureckim kazaniu.

Oblały nas zimne poty, gdy dwie miłe panie zaczęły głośną dysputę czy samotnie stojąca lodówka w otwartej przestrzeni to już stołówka czy jeszcze nie. Warunkowo stanęło na tym, że nie. Żadnej podstawy prawnej, opinii eksperta. Dzisiaj nie jesteście stołówką, ale rozumiecie państw0, jutro możecie nią być, bo przyjdzie inny urzędnik.

A tak niedawno wyglądała siedziba Sanepidu w Łodzi:


Na kogo czekamy:

  • Tak zwane odwiedziny z Urzędu zgodnie z Obwieszczeniem Ministra Gospodarki z dnia 24 stycznia 2006
  • Państwową Inspekcję Pracy (nikogo nie zatrudniamy, ale zawsze mogą wpaść)
  • //jeszcze jakieś pomysły?

*


Disclaimer 1:

Państwo nas wykończy.

Ktoś może powiedzieć: chcieliście zarabiać na biednych turystach to trzeba dzielić się zyskami z każdą instytucją i zapewnić miejsca parkingowe. Jest w tym sporo racji, ale chcemy żyć w kraju, który jest partnerem biznesowym a nie oprawcą.

I wtedy możemy przynieść w zębach nawet 3 opłaty klimatyczne.

 

*


Disclaimer 2:

Jeżeli powyższa historia „Państwo nas wykończy” brzmi znajomo – podziel się swoim doświadczeniem: zostaw komentarz lub napisz do nas.

Zdjęcia pochodzą z serwisów freeimages, deathtostock

 

 

, , , ,